czwartek, 1 marca 2018

Green zone

Jak ja mogłam żyć bez roślin w domu? Teraz nie mogę się na nie napatrzeć, tak idealnie wręcz pasują. I to wszędzie - zarówno w kuchni, salonie, sypialni, jak i ..... łazience :) Nasza łazienka co prawda jeszcze nie dorobiła się zielonego zakątka, bo zwyczajnie nie ma okna i jest mega mała. Ale w planach jest  stworzenie na piętrze takiej dużej, przestronnej, jasnej i co najważniejsze z wielkim oknem. Jest więc potencjał, są chęci. Na razie zbieram inspiracje i zazieleniam inne kąty:) Już wkrótce pokażę Wam trochę zieleniny u nas w domu. 
A Wy  złapaliście zielonego bakcyla?










PS: Czy naprawdę warto sprawić sobie bardzo popularną teraz książkę " O roślinach"? Pytam, bo przydałoby mi się trochę doszkolić z pielęgnacji, a zależy mi na wiedzy znacznie bardziej, niż na pięknym albumie:)


Pozdrawiam Was ciepło,
Aga ze Sweet Village

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz