wtorek, 5 grudnia 2017

Ręczna robota









  W grudniu zawsze czuje potrzebę pieczenia ciastek. Zwyczajnie sprawia mi przyjemność to,  że mogę potem obdarować bliskich małymi paczuszkami słodkości. Tym przyjemniej jest piec odkąd mam małego towarzysza lepienia i dekorowania czyli mojego synka. Oczywiście, czasem wszystko jest upaćkane, czasem ciastka zostają pożarte zanim je do końca udekorujemy, ale to naprawdę dobrze spędzony razem czas. Chciałabym żeby moje dzieci będąc już dorosłymi ludźmi wspominali te momenty z uśmiechem na twarzy. 

Mam też nadzieję, że obdarowanym sprawiam przyjemność. Oczywiście wiem, że ciastka kokosowe własnej produkcji nie zastąpią cioci Kazi wymarzonej od roku lokówki, łudzę się jednak, że dla niej, tak samo jak dla mnie to miły i ważny gest. 
A sobie życzyłabym jak najwięcej takich właśnie prezentów. 

PS: A na ciastka każdemu przydadzą się ładne pojemniki, prawda? Teraz u nas w grudniowej promocji, gdybyście mieli ochotę zajrzyjcie tutaj i tutaj :)

Pozdrawiam Was ciepło,
Aga ze Sweet Village





Brak komentarzy:

Prześlij komentarz