czwartek, 7 lipca 2016

Wewnętrzny filtr estetyczny czyli jaki styl ma Twój dom

    Jakiś czas temu byliśmy z moim M. u kilku znajomych i sąsiadów w ich nowo-urządzonych domach i mieszkaniach. Większość wnętrz nam się podobała, ale czy chcielibyśmy mieć tak samo u siebie? Zdecydowanie nie. Sąsiedzi np. ściany pokryli marmurem, a w ich sypialniach i łazience królują geometryczne wzory utrzymane w czerni i bieli. Wszystko przemyślane, spójne, ładne i .....zupełnie nie nasze. 
Z przyjemnością powróciłam do swoich czterech kątów, i choć ich urządzanie idzie nam w żółwim tempie, a widok wystających ze ścian kabli czasem drażni, to systematycznie krok po kroku zbliżamy się do stworzenia przestrzeni dla nas idealnej. 

Myślę sobie, że niezależnie czy ma się wielki dom na przedmieściach, czy malutką kawalerkę na dziesiątym piętrze wielkiego wieżowca, z pewnością ważne, by było to miejsce wyjątkowe i przytulne DLA NAS. Dla nikogo innego. Bo dom musi być spójny z tym, jakim jesteś człowiekiem. Tylko w takim miejscu będziesz mógł prawdziwie odpocząć i zwyczajnie czuć się na co dzień dobrze. Poranne otworzenie oczu w sypialni, która idealnie pasuje do Twojego wnętrza (tego ludzkiego:)) jest naprawdę bardzo przyjemnym przeżyciem (na szczęście wiem już coś o tym:)). Dlatego nie warto patrzeć na mody, trendy, tylko słuchać siebie. Oczywiście, fajnie jest się inspirować i szukać ciekawych nowości, ale zawsze warto włączyć sobie filtr "czy to jest naprawdę MOJE?" 
Osobiście uwielbiam białe, proste meble, pastelowe dodatki, naturalne drewno, szklane lampiony, starą porcelanę, wielkie industrialne lampy i metalowe szafy. Podobają mi się ściany z cegieł, stare lampy naftowe,  przecierane, drewniane komody czy lustra, stoliki z palet i plakaty typograficzne. Omijam szerokim łukiem kolor pomarańczowy, szklane stoły i żyrandole. Jaki to styl? Ulubiony:) Oto niektóre z moim inspiracji:

foto Ib Laursen



foto https://www.decocrush.fr


foto Rice.dk



             foto http://blog.fjeldborg.no/

      foto – autor: decor8, platforma: Flickr (cc)

                                                                        foto Rice.dk



foto Rice.dk


                                                                foto http://decor8blog.com/

               foto woodszczescia.pl                                                

                                                       foto http://www.mommodesign.com/

                                                             
  Czasem ktoś ze znajomych pokazuje mi jakąś stylizację i mówi " o to jest takie skandynawskie, ty lubisz takie rzeczy".A ja patrzę i stwierdzam, że w ogóle to nie mój klimat. 
Znajoma opowiada mi, że nie zna się na stylach i nie umie dekoratorce wnętrz wytłumaczyć, jaki efekt chciałaby uzyskać w remontowanej kuchni. Mówię, jej żeby pokazała jej kilka stylizacji i elementy, które najbardziej się jej podobają. I żeby chwilę z nią porozmawiała o ....sobie. O tym czy lubi gotować, czy ma czas na codzienne poranne picie herbaty czy wręcz przeciwnie - wypija w samochodzie szybką kawę z kubka termicznego. Jakimi kolorami lubi się otaczać, czy ma dzieci, czy lubi kwiaty w domu i czas by się nimi zajmować. Bo dom powinien być dostosowany do naszego życia, a nie jakiegoś z góry określonego stylu. I wtedy uzyskujemy efekt doskonały - dom we własnym, niepowtarzalnym stylu:)


Pozdrawiam Was ciepło!
Aga ze Sweet Village


4 komentarze:

  1. Bardzo trafne słowa! Często spotykam się z sytuacją, gdy ktoś urządza dom w stylu, który jest akurat modny..nieważne czy się podoba czy nie, ale jest nowocześnie i modnie i to najważniejsze. Ja lubię styl skandynawski, ale czasem przełamuję go czyś zupełnie innym i niepasującym do reszty..i w ogóle się tym nie przejmuję:) Zawsze kierowałam się tym, że w Naszym domu ma być tak jak Nam się podoba i już:)
    pozdrawiam ciepło:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dokładnie tak, jak piszesz - "w Naszym domu ma być tak jak Nam się podoba i już:)" POzdrawiam ciepło!

      Usuń
  2. Zgadzam się z Tobą w 100%. Też odwiedzam wiele domów i mam podobne przemyślenia. I w zasadzie nie chodzi tutaj o zasobność portfela bo czasami lepszy efekt osiąga się przy braku gotówki, ale przy głowie pełnej pomysłów. Myśmy też bardzo powoli wykańczali swój dom i dziś wiem, że było to najlepsze wyjście bo do pewnych rzeczy dorastałam stopniowo. Tak jak Ty nie znoszę pomarańczowego czy żółtego koloru szczególnie na ścianach, ale to co mnie najbardziej razi to gołe ściany. Ja mam tyle pomysłów na zagospodarowanie ścian, że mi ich już w domu brakuje więc jak odwiedzam jakiś dom gdzie ludzie mieszkają od 10 lat a ściany są gołe, nie mogę się temu nadziwić, ale może jest tak jak piszesz, tak im po prostu odpowiada bo dom ma się dopasować tylko do nas.
    Pozdrawiam serdecznie:-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja zupełnie gołych ścian nie lubię, ale np. mój brat nie wyobraża sobie czegokolwiek na nich umieścić. Jemu z tym dobrze, że nie ma żadnych ściennych ozdób - i wydaje mi się, że właśnie o to chodzi. To on codziennie tam przecież żyje, nie ja. Pozdrawiam ciepło!

      Usuń