wtorek, 10 maja 2016

Wiosenna metamorfoza w kuchni

Budując dom niczego nie byłam tak pewna, jak tego, że kuchnia musi być słoneczna. Projektu szukaliśmy takiego, by promienie mogły rozświetlać kuchenne przestrzenie jak najdłużej w ciągu dnia. Trochę czasu minęło zanim znaleźliśmy idealny, ale po tych kilku latach od wprowadzenia, uważam, że było warto. Uwielbiam swoją kuchnię, skąpaną w świetle, pełną pastelowych drobiazgów, przytulną, ale nie za ciasną. To moje ulubione miejsce w całym domu. Oczywiście, gdyby mnie ktoś zapytał, czy nie chciałabym coś w niej zmienić, to jednym tchem mogę wymienić z 10 rzeczy. Sama jednak w domu nie mieszkam i choć czasem niechętnie, to niestety na kompromisy z moim M. muszę chodzić:) W kwestiach dekoratorskich również. Przebolałam więc zupełny brak akceptacji dla białych kafli czy białego koloru ścian. Na szczęście w drodze negocjacji białe meble i dodatki pastelowe zostały zaakceptowane. Marzy mi się jeszcze biała ława z siedziskami w rogu pod bocznym oknem, ale to w niedalekiej przyszłości. A na razie cieszę swoje oko nowymi cytrynowo- koralowo-miętowymi dodatkami. Jak dla mnie idealne połączenie na wiosnę:)
















PS: Rzeczy ze zdjęć pochodzą  w większości ze sklepu https://sweetvillage.pl/


Pozdrawiam Was ciepło!
Aga ze Sweet Village


2 komentarze:

  1. Aga naprawdę ślicznie bo delikatne kolorki biją u Ciebie zewsząd:) i ta moja biała wymarzona półeczka ib ojjj

    OdpowiedzUsuń