piątek, 10 października 2014

Jabłka polskie

Widział  ktoś jesień bez jabłek? No chyba, że ten ktoś mieszka np. Hiszpanii, to pewnie jesień nie kojarzy mu się z jabłkami:), ale tutaj, w naszych polskich realiach, jeśli przejdziemy się na pierwszy lepszy targ, z pewnością uświadczymy przynajmniej na co trzecim straganie właśnie te owoce. Nic dziwnego, wszak to skarb nasz narodowy:) 















Przyznaję, różne mam fazy z jabłkami - czasem zajadam się i wciągam garściami, czasem przeleżą bidulki w spiżarce w prawie zupełnym zapomnieniu, bo co  na nie spojrzę to stwierdzam, że jakieś takie nieapetyczne są dzisiaj. Ale to jeśli chodzi o wersję surową, bo smażone, pieczone czy gotowane to już inna bajka. Tutaj jestem miłośnikiem całkowitym, a jeszcze gdy przychodzi jesienny wieczór, to nie ma jak ciepła szarlotka z cynamonem i kubasem zielonej herbaty. Wczoraj zamiast szarlotki padło na placuszki. Naszło mnie późnym wieczorem i nie powiem, żeby takie wcinanie przed snem było czymś, co polecam, ale raz na jakiś czas trzeba sobie pofolgować i już:) Jeśli i Wy macie ochotę na smaki jabłkowe, to serdecznie polecam Wam książkę Liski, która prowadzi bloga kulinarnego White Plate. Zdjęcia są tak apetyczne, że leci ślinka:) Liska, jak sama twierdzi, kocha jabłka miłością absolutną, może Wy też się zakochacie?:) 



Sweet Village

8 komentarzy:

  1. U nas ,bardzo często robimy placuszki z jabłkami a smażone jabłka najlepiej smakują z ciepłym ,świeżym naleśnikiem :))
    Pozdrawiam cieplutko!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj naleśniczkiem ze smażonym jabłkiem też bym nie pogardziła:) Buziaki!!

      Usuń
  2. Piękne zdjęcia tez bardzo lubie Ib Laursena ale nie wiem jak Twoja bo jak dla mnie jest bardzo delikatna dwa kubku bo dwóch miejscach są odpryśnięte a obchodziłam się z nimi jak z jajkiem :) Bardzo podoba mi się Twój blog już dodaje na fb do ulubionych Zapraszam również w odwiedziny Pozdrawiam http://mylookbeauty.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki Look Beauty :) A jeśli chodzi o Ib Laursena to jeszcze nie miałam problemów z odpryskami itp. mam dość dużo rzeczy z tej porcelany m.in. paterę, talerze, dzbanki czy kubki. Może trafiłaś na jakąś złą partię:(

      Usuń
    2. Możliwe ale i tak będę je zamawiała po porcelana po prosu cudo i na stole robi wrażenie wśród bieli taki kontrast turkusu czy różu. Pozdrawiam:) Następnym razem zamawiam u Ciebie :)

      Usuń
    3. Zgadzam się - ta porcelana na stole wygląda zawsze pięknie, na swięta czy inne uroczystośći coś z Ib Laursena zawsze jest u nas na stole:) To zapraszam serdecznie na zakupy, miło mi będzie bardzo jeśli u mnie zrobisz "Ibowe" zakupy:)

      Usuń
  3. w tym roku jabłonki w naszym ogrodzie tak obrodziły,że jabłka jedliśmy w każdej postaci i już mi pomysłów brakowało na ich wykorzystanie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U nas też był urodzaj - pomimo, że nie mamy własnej jabłonki, to co chwila ktoś ze znajomych donosił kosz jabłek, jednego nie zjedliśmy a już drugi się pojawiał:)

      Usuń