poniedziałek, 29 września 2014

Zasłoikowanie

Nie wiem, jak u Was, ale dla mnie początek jesieni oznacza wzmożone działania kuchenne.
I z przykrością muszę stwierdzić, że czasem wywoływało to we mnie frustrację, bo niestety należę do osób, które potrafią wziąć sobie za dużo na głowę, a potem zadręczać się, że nie bardzo jest czas na realizację tych wszystkich planów. I tak każdej jesieni w głowie piętrzyły się obiecanki wobec samej siebie ile to ja nie narobię przetworów - że będą i gruszki w occie, sok z malin wrześniowych, powidła śliwkowe, pyszne przeciery pomidorowe, nalewki różnej maści, ogórki kiszone, jabłka zasmażane z cynamonem ...... Na szczęście teraz już 'zmądrzyłam się' jak to mówi pewna znajoma i żeby nie zadręczać swego jestestwa, obiecuję sobie, że w każdym roku zrobię przynajmniej jeden przetwór:) Całkiem niezła to opcja - nie wyklucza, że w przypadku nadmiaru czasu (hahhahha, jakoś tego nie widzę, ale nigdy, nie mówię nigdy:)) zrealizuję plan znacznie szerzej, gdyby jednak nie - satysfakcja po zrobieniu nawet kilku słoików pozostaje:) Tym razem padło więc na powidła śliwkowe. Prawdę mówiąc, zadziało się to zupełnie przypadkowo, gdyż ogromny wór węgierek został mi po prostu przyniesiony któregoś dnia przez naszą znajomą. Powidła uwielbiam, ale przy ich produkcji trzeba być wyjątkowo uważnym, żeby całego gara nie spalić. Pięć dni smażenia, odrobina cukru, cynamonu i słoiki na zimowe wieczory gotowe:) 





A plusem posiadania własnych przetworów jest nie tylko możliwość delektowania się ich smakiem w długie, zimne wieczory. Jeśli bowiem zadbamy o ładne zapakowanie każdego słoika - będziemy mieli wspaniałą dekorację kuchennego kredensu czy ściennej półki. Takie cacka naprawdę cieszą oko, a jak jeszcze samemu się je wykonało, to cieszą podwójnie:) Spójrzcie, jak ślicznie mogą wyglądać wasze przetwory:









foto: Pinterest, www.rice.dk, Sweet Village.


Pozdrawiam Was ciepło!
Sweet Village

środa, 17 września 2014

Byłam, widziałam.....

Szkoda, że tylko na chwilę, szkoda że na sam koniec, ale cieszę się , że w ogóle udało się tam być. O czym mowa? O Wawa Design Festiwal, a dokładnie o targach WyRÓBkup, bo tam dotarłam. Cały festiwal to bogaty zestaw wykładów, wystaw czy warsztatów oraz liczne imprezy towarzyszące tj. m.in. właśnie WyRÓBkup. Krążąc między stoiskami wpadło mi w oko kilka ciekawych rzeczy, które chcę Wam dzisiaj pokazać. Zacznijmy od druciaków, bo to ostatnio moja miłość. Te, które pokazuję poniżej są z firmy Dedeca, wykonuje je przesympatyczna pani Agnieszka. Technika zaplatania druciaków, jaką opracowała właścicielka narodziła się pod wpływem marzenia o stworzeniu z surowego, twardego drutu lekkiej, ażurowej i delikatnej materii, niczym splecionej z powietrzem. Pani Agnieszka wykonuje w tylko sobie znany sposób lampy, misy, świeczniki, wazony. Efekty niesamowite:)




Oświetlenie z wykorzystaniem aparatów, telefonów czy suszarek fryzjerskich zaprezentowała firma Refreszdizajn. Co prawda, nie skusiłabym się osobiście na wprowadzenie takich elementów do własnego domu, ale trzeba przyznać, że wszystko wyglądało  intrygująco.




Z propozycji dla dzieci spodobały mi się gry z filcu - mięciutkie i stymulujące rozwój. To nie nowość, bo widziałam już je na rynku dawno temu, ale teraz pierwszy raz mogłam pomacać, poprzyklejać , poodklejać i przyznaję, że odczucia mam bardzo pozytywne:)
Z dziecięcych rzeczy uwagę zwróciły jeszcze  półki w kształcie domków, chmurek czy plastrów miodu - któ wie, moze wkrótce nasz Jasiek, również stanie się właścicielem jednego z takich domków:) 






Na koniec zostawiam Was z porcelanowymi kubkami z Manufaktury w Krakowie, cudną drewnianą szafą ( na żywo jest niesamowita!) oraz drewnianymi, zabawnymi wieszakami (idealne na prezent:))









Pozdrawiam Was ciepło!
Sweet Village

środa, 10 września 2014

Magiczna taśma

O czym mowa? Oczywiście o washi tape. Ten mały, niepozorny drobiazg może pomóc nam zmienić tak wiele w naszych wnętrzach, że nie raz nazywam ją właśnie magiczną taśmą. Jest dostępna w niezliczonych kolorach i wzorach, dlatego każdy, niezależnie od stylu, jaki preferuje, znajdzie taką, która idealnie spisze się w jego wnętrzu. Chcecie np, zrobić sobie kolorową galerię zdjęć na ścianie - proszę bardzo, z washi tape możecie stworzyć niepowtarzalne ramki, dzięki którym galeria będzie wyjątkowa. Pakowanie pięknych prezentów czy dekorowanie dziecięcych pokoików to też żaden problem. Dzięki tej taśmie można np. wyczarować na ścianach kolorowe gwiazdki, kropki, czy domki. Wystarczy odrobina wyobraźni i trochę washi tape :) Niektórzy odświeżają nawet w ten sposób wygląd swojego telefonu, komputera czy ...... pralki (zobacznie sami poniżej:)). Mnie osobiście najczęściej służy do ozdabiania różnego rodzaju wazoników, doniczek, czy puszek. Często też korzystam z niej dekorując stół na imprezy - świetnie sprawdza się do chorągiewek czy ozdabiania szklanek. A jeśli chcielibyście też poeksperymentować z washi tape to zapraszam na porcję inspiracji poniżej i na zakupy do  Sweet Village, bowiem washi tape od dziś jest dostępna w naszej ofercie : Washi tape




















Pozdrawiam Was ciepło!
Sweet Village