środa, 2 lipca 2014

Słodkie smaki lata

Zawsze kiedy za oknem robi się ciepło, w mojej kuchni robi się jakoś bardziej słodko. Oczywiście sprawka to wszelakich owoców, których obecnie mamy pod dostatkiem. Truskawki, maliny, czereśnie, wiśnie, arbuzy, borówki, poziomki, jagody. Normalnie szał! Jak dla mnie mogłabym się tak żywić cały rok (no oczywiście przegryzając co jakiś czas solidną porcją schabowego tudzież bitek wołowych, bo mięsiara ze mnie pełną gębą:)) Niestety co roku mam ten sam problem - nigdy nie najadam się w lato tymi owocowymi frykasami na tyle, żeby potem w zimowe dni nie tęsknić za ich smakami. Ale póki stragany targowe uginają się od słodkich owoców, trzeba korzystać ile się da. Po szale czerwcowym na truskawki przyszła pora na jagody. Uwielbiam ich smak, a już pierogi z jagodami to dla mnie przysmak nad przysmaki:) Niestety ostatnio mam lekki niedoczas i z niczym się nie wyrabiam, dlatego pierogi w tym roku zrobiłam na razie tylko raz. Nic to, bo mam to szczęście, że tuż za rogiem powstała mała pierogarnia, gdzie jej właścicielka codziennie własnoręcznie wyczarowuje świeżutkie porcje w przeróżnych konfiguracjach smakowych. Jagodowych oczywiście też nie brakuje:)










 A ponieważ dzisiaj post o letnich smakach, to chciałam jeszcze zahaczyć o kwestię rabarbaru. Od kilku lat widziałam mnóstwo ochów i achów na jego temat w necie, oglądałam ładne zdjęcia ciast z jego udziałem, ale nie mogłam się przekonać do tego smaku. Kiedyś spróbowałam, zraziłam się i postanowiłam, że nigdy więcej. Aż do ubiegłego tygodnia, kiedy to będąc w gościach zostałam poczęstowana ciastem rabarbarowym. Spróbowałam raczej z grzeczności, nie chcąc autorce dania zrobić przykrości. Skończyło się tak, że wzięłam trzy dokładki i solidną porcję na wynos!:) Tarta jest obłędna, a do tego bardzo prosta w przygotowaniu, dlatego jeśli lubicie rabarbar - zróbcie koniecznie. A jeśli nie.....to też zróbcie, bo całkiem możliwe że dzięki tej tarcie polubicie:) Śpieszcie się, bo rabarbaru coraz mniej, zaczyna się za to szaleństwo na czereśnie.... Hmmm co by tu zrobić z czereśni, jakieś pomysły?





Przepis na tartę z rabarbarem znajdziecie na stronie Smakufabryka.pl. Ja wpisuję sobie ten przepis do mojego kajecika. Na pewno nie raz z niego skorzystam:)

Na zdjęciach:
1. Patera metalowa Anati Shabby Chic White
2. Dzbanek ceramiczny French Grey Mynte Ib Laursen
3. Dzbanuszek ceramiczny French Grey Shabby Chic Ib Laursen
4. Filiżanki Jumbo English Rose Ib Laursen



Pozdrawiam Was ciepło!
Sweet Village

3 komentarze:

  1. Hmmm...jestem dekoratorka wnętrz. Nie określam tak siebie z czystej pychy a z powodu odpowiedniej ilości papierów, które na to posiadam i dość znanego nazwiska w branży. Trafiłam na tego bloga przypadkowo, po odkryciu dziwacznego tworu jakim jest "sklep" sweet village. Napisałam w cudzysłowie bo jestem niestety osobą dość wybredną i nic mnie bardziej nie razi jak chałtura w moim zawodzie. Pani sklep opiera się na kupowaniu najbardziej znanych produktów od najbardziej znanych producentów, dowalaniu swoich 20-30% i szukaniu baranów, którzy to kupią. Przepraszam ale zwalczam takie pomysły i rozpropaguję w swoim otoczeniu, unikania szerokim łukiem. Pytanie skąd ta wściekłość, nie byłoby jej gdyby nie ten obleśny blog, który był gwoździem do trumny. O czym on właściwie jest??!?!? o wnętrzach czy o żarciu ??? ocenę estetyczną zdjęć pierogów pozostawię bez komentarza...
    Oczywiści moje pytanie jest czysto retoryczne. Blog jest o wszystkim, by pisać na nim pierdoły na każdy temat, rzucając nazwami firm (nawet z branży żywnościowej) i polecając ich produkty, tylko po to by odwdzięczali się tym samym pisząc u siebie. Żenada. Drobna sugestia: dobre marki, bronią się same swoim własnymi produktami, a nie promują w taki sposób.
    Ps. robię prt sc na wypadek gdyby mój komentarz miał zniknąć:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Witam,
      Przyjmujemy wszystkie komentarze, ponieważ każdy wnosi coś w nasz rozwój. To, co robimy, jak prowadzimy sklep i bloga, wynika z naszej pasji i jest skierowane dla osób, które dobrze czują się w podobnych klimatach, w podobnej estetyce, ale rozumiemy, że nie wszystkim ona odpowiada.
      Pozdrawiam serdecznie,
      Agnieszka ze Sweet Village

      Usuń
  2. Skąd u ludzi tyle agresji, to zupełnie nie rozumiem.....Zrobiłam dwukrotnie w sklepie Sweet Village zakupy i baranem z tego powodu z pewnością nie mam zamiaru się czuć. Wręcz przeciwnie- udało mi się kupić w przecenie super kubki i chlebak i cieszę się, że jest takie miejsce w sieci. Agnieszko - proszę nie patrzeć nawet na słowa takiej osoby, która wyraża swoje opinie, nie potrafiąc nawet przyznać się z imienia i nazwiska, kim jest ( oprócz tego, że podobno znaną dekoratorką). A blog świetny- zawsze czekam na nowy post:)
    Pozdrawiam serdecznie,
    Magda Wirska

    OdpowiedzUsuń