sobota, 12 lipca 2014

Palety na tapecie

Ostatnio wciąż coś się dzieje, jest mega intensywnie, choć teoretycznie powinno być relaksacyjnie, na luzaka - w końcu wakacje, prawda? Nie przeszkadza mi jakoś szczególnie ta bieganina, bo na horyzoncie same przyjemne sprawy zawodowe, więc rzucam się w ten wir z uśmiechem i radością. A w międzyczasie staramy się zrobić coś w naszym domu, choć przyznam, że tutaj nasze pierwotne plany nieco rozmijają się z rzeczywistością. To, co sobie powymyślaliśmy (no dobra, ja wymyślałam:)), idzie nam jakoś bardzo powoli. A plany na to lato były dość szerokie - m.in. malowanie salonu, urządzanie sypialni, odnawianie 60-cio letniej toaletki moje babci i jej niesamowitego łóżka, przerobienie starych mebli i zainstalowanie ich na tarasie czy wykonanie stolika kawowego do salonu. Na szczęście chociaż ta ostatnia pozycja została zrealizowana. Tym samym wszem i wobec mogę Wam zaprezentować mój śliczny, biały stolik kawowy z palet. 








Wiem, że część z Was ma już takie cudo u siebie w domu, ja chorowałam na niego od dwóch lat, ale wcześniej w wynajmowanej klitce nie było nawet opcji, by zrealizować marzenie. No i wreszcie się doczekałam:) Mojemu M. nie do końca pasuje koncepcja mebli z palet, ale po dłuższym przyjrzeniu stwierdził, że nie jest najgorzej:). Jak się wykonuje taki stolik? Trochę szlifowania, docierania, usuwania zbędnych elementów, potem farba akrylowa, równe zbijanie palet do siebie, doczepianie kółek i voila:) A skoro dorobiliśmy się już stolika z palet, to idąc za ciosem postanowiłam zrealizować jeszcze jeden projekt - skrzynki pobielane. Oczami wyobraźni widziałam taką jedną w naszej sypialni (na pledy, poduchy), a drugą w pokoju Jasia na jego zabawki. Kolejne idealnie sprawdziłyby się u nas na tarasie, jako małe stoliki  i donice na kwiaty. Tylko gdzie takich szukać? Powiem Wam, że to wcale nie takie oczywiste. Niby są w internecie oferty, ale ceny z kosmosu. Na szczęście udało nam się skontaktować z pobliskim właścicielem sadów i tym samym powędrował do nas cały stos surowych, drewnianych skrzynek po jabłkach. Jeden z czerwcowych weekendów cały poświęcony był na szlifowanie, oczyszczanie, malowanie i suszenie skrzyń. Ale było warto. Skrzynie przydały się również podczas OCH!BAZARU, w którym mieliśmy przyjemność wziąć udział.  To właśnie z nich zbudowaliśmy nasze stoisko, a skrzynki sprawdziły się rewelacyjnie i z pewnością jeszcze nie raz będziemy je tak wykorzystywać:) A poniżej kilka fot, jak prezentowaliśmy się na tym wydarzeniu:)












PS: Wszystkim, którzy odwiedzili nasze stoisko na OCH! BAZAR serdecznie dziękujemy!

Pozdrawiam ciepło!
Sweet Village

9 komentarzy:

  1. kochana PRZEPIĘKNIE:)
    powiedz jak zabezpieczyłaś paletę ja moją mam na dworze i będę musiała z nią podziałać by nie zamokła ;-P
    pzdr

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję:) A jeśli chodzi o zabezpieczenia przed wilgocią to sprawdza się lakier bezbarwny Vidaron

      Usuń
  2. paletowe meble są niezwykle inspirujące, u mnie też pojawił się post na ten temat, wspaniałe pastelowe dodatki do wnętrz :) pozdrawiam cieplutko http://martawieclaw.blogspot.com/2014/05/paletowe-inspiracje.html

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zajrzałam:)- ciekawe inspiracje pokazałaś, ja uważam, że palety są świetne do wykorzystywania we wnętrzach, trzeba tylko znaleźć pomysł, jak dostosować paletę do naszego wnętrza- jego stylu i klimatu.Pozdrawiam serdecznie:)

      Usuń
  3. Świetny stolik ! Pozdrawiam - M.

    OdpowiedzUsuń
  4. Malowalas zwykłą farba akrylową czy emulsją? :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Emulsją do drewna, ekologiczną ale marki nie pamiętam.

      Usuń