niedziela, 22 czerwca 2014

Na Targu Śniadaniowym

W ubiegłą sobotę udało nam się wyskoczyć na żoliborski Targ Śniadaniowy. Uwielbiam tego typu inicjatywy i bardzo mnie cieszy, że powstaje ich coraz więcej. Targ Śniadaniowy to przede wszystkim świetna okazja do popróbowania i zakupienia pysznych i zdrowych rzeczy, ale nie brakuje tutaj również ciętych kwiatów, świeżych ziół czy ręcznie wykonywanych mebli i zabawek dla dzieci. Jak dla mnie  wspaniałe miejsce do buszowania, smakowania i podziwiania. Niestety pogoda była nieco kapryśna tego dnia, ale i tak uważam, że wypad można zaliczyć do udanych. Mnie szczególnie przypadły do gustu przekąski i ręcznie robione makarony, które proponowali Włosi z Apuliadish. Na ich stoisku można było posmakować m.in. kremów z rzepy, z fasoli i cykorii, ciecierzycy, friselle czy bruschettę z oliwą extra virgin 100% BIO. Oczywiście nie mogłam też przejść obojętnie obok wspaniałych słodkości - najbardziej zachwyciły mnie te z Przystanku Piekarnia. Chleby na zakwasie, ręcznie robione sery, różane konfitury, zdrowe soki, lody, zupy - dla mnie raj. W tym sezonie jeszcze będzie kilka okazji do uczestniczenia w takim śniadaniu, dlatego serdecznie zapraszam zainteresowanych na stronę organizatora po szczegóły - Targ Śniadaniowy

















Pozdrawiam Was ciepło!
Sweet Village

piątek, 13 czerwca 2014

Melamina jest super!

Kiedyś, nie pamiętam już dobrze kiedy, zupełnie przypadkiem trafiłam na piękne kubki i talerze. Kolory były niesamowite, a wzory naprawdę wyjątkowe. Byłam zachwycona tymi cudeńkami, które okazały się być zrobione z  melaminy. Od tamtej pory podziwiałam co sezon nowe kolekcje firmy Rice i po cichutku marzyłam, żeby mieć coś z nich u siebie. Kiedy wprowadzaliśmy się do naszego wymarzonego domu, zaczął się długi proces meblowania, wybierania koloru ścian oraz różnego rodzaju dodatków, również kuchennych. Wiedziałam, że w tym zakresie na mojej liście "must have" nie może zabraknąć uroczej, kolorowej melaminy. Obecnie do ulubionych rzeczy w kuchni należą kubki do latte w kolorze koralowym oraz kubeczek z samochodzikiem,  który sprawiłam naszemu Jasiowi. A Wy macie swoje ulubione rzeczy z melaminy w swojej kuchni? Albo takie, o których marzycie? Na zdjęciach trochę inspiracji melaminowych. Uwielbiam, absolutnie!

PS: W sklepie Sweet Village trwa jeszcze do jutra RABAT 15% na wszystkie produkty marki RICE:)





















Pozdrawiam Was ciepło!
Sweet Village



























wtorek, 3 czerwca 2014

Naleśniki czekoladowe z truskawkami przeciw niepogodzie


Dzień dziecka był cudny - choć wiatr nas smagał nieco po policzkach, to świeciło słońce, więc grzechem byłoby narzekać:) Jasiek zadowolony bo dostał nową drewnianą piaskownicę (swoją prywatną z ławeczkami i całym arsenałem łopatek, wiaderek i konewek). Teraz to już w ogóle z piachu by nie wychodził, a jak trzeba zbierać się do domu to lament nie z tej ziemi. Nie ważne nawet, że leje, czy wieje - Jasiowi taka pogoda nie groźna:) A ja, im brzydziej za oknem, tym bardziej staram się stworzyć wiosenno - letni klimat w domu. Jak nie wiosenne kolory, to letnie smaki w kuchni. Tym razem padło na naleśniki czekoladowe z truskawkami. Parę dni temu widziałam takie cudo w pobliskiej cukierni. Skusiłam się na jednego, bo wyglądały wprost bajecznie. Niestety smak mnie mocno rozczarował, dlatego postanowiłam zrobić ich własną wersję. I nareszcie było pysznie - owocowo i czekoladowo. A, że przepis bardzo prosty, tym bardziej polecam Wam do wypróbowania:)










  

 Naleśniki czekoladowe z truskawkami:
 Ciasto:
  • 3/4 tabliczki czekolady ciemnej - u mnie Wyborowa Wedla
  • 1 szklanka mleka
  • 2 jaja
  • 1/4 kostki masła
  • 3-4 łyżki cukru
  • 150 g mąki pszennej
  • kilka kropek ekstraktu wanilii
  • 2-3 łyżki wody gazowanej
Nadzienie:
  •  opakowanie serka waniliowego (200g) - ja używam mojego ulubionego z Rolmlecza
  • 1 opakowanie serka twarogowego półtłustego (250g)
  • ok. 500 g truskawek
Do rondelka wrzucić pokrojone masło i pokruszoną w kosteczki czekoladę. Zalać mlekiem i wstawić na mały ogień. Mieszać do momentu rozpuszczenia się czekolady i masła, zdjąć z palnika, masę wystudzić (nie może być gorąca), dodać jajka, cukier, ekstrakt z wanilii i  wymieszać. Następnie wsypać mąkę i wszystko zmiksować. W zasadzie można już smażyć, ja jednak odstawiam masę na około godzinę, bo podobno dzięki temu ciasto jest znacznie lepsze (to rada mojego taty - naczelnego naleśnikarza rodziny:)) Od taty też nauczyłam się dodawać do naleśników wody gazowanej tuż przed smażeniem - są wtedy delikatniejsze i puszyste, choć żeby były smaczne zabieg ten nie jest niezbędny. A nadzienie to mix serka waniliowego z twarogowym półtłustym. Do tak wymieszanych serków wrzucacie pokrojone truskawki i voila - pyszne naleśniki czekoladowe z truskawkami gotowe:) Smaczego!

PS: Miseczka z dziubkiem Strawberry Ib Laursen dostępna w sklepie Sweetvillage.pl :)

 Pozdrawiam Was ciepło!
Sweet Village