środa, 23 kwietnia 2014

Miętowe odświeżenie

Kochani, mam nadzieję, że odpoczęliście w te Święta i wróciliście do codzienności z mnóstwem pomysłów i energii:) Ja miałam Święta udane, choć z naprawą komputera w tle. W zasadzie to nie powinnam narzekać, bo to mój kochany M. spędził nad laptopem wieczór i poranek świąteczny, by przywrócić swojej żonie jej podstawowe narzędzie pracy. Bo ona (owa żona- czyli w tym wypadku ja), oczywiście obiecywałam sobie z miesiąca na miesiąc, że już teraz to na pewno zrobię back up dokumentów, zdjęć i wszystkich dupereli zalegających na kompie. Tak czas leciał, leciał, a obiecanki cacanki. I stało się - w Wielką Sobotę laptop zaprotestował i po prostu już się nie włączył. Oj, jak dobrze mieć takiego łebskiego męża! Biedak głowił się nad problemem nawet w nocy - śniły mu się te wszystkie errory i komendy, z których ja nic nie rozumiem. Dzięki niemu odzyskałam wszystkie ważne dokumenty, mogę znowu normalnie pracować i choć  trochę później, niż to planowałam, mogę wreszcie...... pokazać Wam odświeżoną wersję bloga:) Sweet Village przechodzi teraz z turkusu na miętową stronę mocy (ale turkusy nadal są lubiane:)). I choć to nie będzie ostateczna metamorfoza (kolejne w planach), to do obecnej wersji poczułam miętę:) 


http://www.paperblog.fr/6235066/decoration-de-mariage-vert-d-eau/


Pozdrawiam Was ciepło!
Sweet Village


6 komentarzy:

  1. Śliczny banerek! I ja czuję miętę do turkusów i mięty ;p
    Pozdrawiam cieplutko!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki, jak są turkusy i mięta, to jest wiosna:)

      Usuń
  2. wiosna w pełni to i pomysły się gromadzą:-)

    OdpowiedzUsuń