poniedziałek, 20 stycznia 2014

Dwa cudeńka

Dzisiaj będę się chwalić:) Od jakiegoś czasu mam pewne cudeńko. W kuchni, na parapecie siedzi sobie dumnie i umila mi poranki. Przy nim jemy sobie z Jasiem śniadania. I nucimy piosenki. Co prawda w przypadku mojego synka to może trochę nad wyraz nazwałam to nuceniem, on raczej na razie uprawia naśladownictwo werbalne, co często wiąże się z zapluciem dolnej lub górnej części twarzy, tudzież obu ich na raz:) Ale, wracając do tego mojego cudeńka z parapetu - jest kremowy, nie za duży, nie za mały i cały w klimacie retro. Radio Bush się nazywa i odkąd go dostałam, nie mogę się na niego napatrzeć. Od dawna chciałam mieć właśnie takie radio. Co jakiś czas buszowałam w internecie, ale nic nie przypominało modelu, który siedział mi w głowie. Niby trafiałam na nie brzydkie, ale jakieś takie nie moje.....Nie wiem, jak Wy, ale ja należę do osób, które wolą siedzieć przy żarówce, do momentu kiedy nie znajdą odpowiedniego żyrandola. Rozumiecie o co mi chodzi? Po prostu, nie lubię bylejakości i zamiast zadowolić się czymś, nie do końca takim, jak chcę, wolę przez jakiś czas nie mieć w ogóle. I tak sobie czekałam, czekałam. Wreszcie w grudniu wpadł mi w oko kremowy Bush. Niestety okazało się,  że w Polsce jest niedostępny. Wyobraźcie więc sobie moje zdziwienie, kiedy kilka dni po Bożym Narodzeniu, odebrałam paczkę, a w środku znalazłam kremowe cudo:) To kochany M. przy współpracy ze swoim przyjacielem z Irlandii, dogadali się za moimi plecami, i sprawili mi taką niespodziankę. Dziękuję Wam chłopaki:)






 
A do tego muszę jeszcze  wspomnieć o  malutkim zakupie kuchennym - białej, ślicznej deseczce porcelanowej. Oczywiście to Ib Laursen :)Tej firmie po prostu ciężko mi się oprzeć. Jakbym mogła, to bym wykupiła pół katalogu, zwłaszcza teraz, kiedy wchodzi kolekcja wiosenna z piękną miętową porcelaną. Oj, muszę się powstrzymać....
 
 
Pozdrawiam Was ciepło,
SweetVillage

4 komentarze:

  1. Ja doskonale cię rozumiem z tymi zakupami konkretnej i w 100 % (a przynajmniej w 99) zadowalającej nas rzeczy ;) U mnie żarówka wisiała 2 lata zanim coś kupiliśmy ;)
    Radio-przecudne!!!!! I reszta przedmiotów na zdjęciach tez baaardzo mi się podoba!
    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No dokładnie - u mnie nadal w większości pomieszczeń żarówki( ale mieszkamy dopiero rok:)) Cieszę się, że Ci się podobają i radio i reszta:) Pozdrawiam

      Usuń
  2. Radyjko bomba:-) a na deseczki z czasem też się skuszę:-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki:)radio uwielbiam, a deseczki, choć muszę przyznać dla mnie ciut za małe, są po prostu śliczne

      Usuń