czwartek, 5 września 2013

Algowo owocowo


Uwielbiam ten smak i konsystencję! Mowa o koktajlach owocowych. To właśnie nimi rozpoczynam swój dzień. To nie tylko duża przyjemność smakowa, ale i ogromna dawka zdrowia dla organizmu, bowiem do każdego koktajlu dodaję magiczny środek – algi morskie. Jako maniak ekologicznego i zdrowego stylu życia, trochę się dziwię samej sobie, że tak późno na niego zwróciłam uwagę. Cóż lepiej późno niż wcale. Teraz to już stały element w mojej kuchni:) Cieszę się, że zaraziłam tym swoją mamę, może zarażę i Was:) A, że warto to pewne! Ponieważ algi nie powalają swoim smakiem, koktajle służą mi za idealny sposób na bezproblemowe ich przyjmowanie. Delektuję się owocowym smakiem przez cały tydzień, poza weekendem, kiedy to przychodzi pora na kulinarne eksperymety śniadaniowe mojego M. Stało się bowiem tradycją, że w sobotnie i niedzielne poranki, kiedy żadne z nas nie musi nigdzie gonić, jemy wspólnie to, co on przygotuje. A przeważnie jest to jajecznica, a raczej różne wariacje na jej temat, bowiem M. wyznaje zasadę gotowania „na winie”. Dosłownie oznacza to, że posiłek stanowią wszystkie produkty, które się akurat nawiną i pasują do ogólnej koncepcji dania. Chętnie poddaję się tym pomysłom – i muszę przyznać, że zawsze jest pysznie.





A wracając do koktajli - mój ulubiony to mango, maliny, jabłko i banan plus oczywiście algi. Ale opcji jest tyle, ile tylko zdołacie wymyśleć. Przyrządza się je bardzo łatwo i szybko, co dla wielu osób jest z pewnością zaletą. Gęstsze czy rzadsze – jak kto woli. Ja uwielbiam przede wszystkim aksamitną konsystencję koktajli i zielony, energetyczny kolor, jaki nadają algi. O walorach smakowych i zdrowotnych owoców nie trzeba chyba nikogo przekonywać. Algi zaś to ogromna kopalnia witamin z grupy B, wit. E i beta-karotenu. Działają antyrakowo, przeciwzapalnie, antyalergicznie. Do tego oczyszczają z toksyn, poprawiają metabolizm, wspomagają odchudzanie oraz opóźniają procesy starzenia. No i jak ich nie uwielbiać?Dzisiaj w kuchni mam jabłka, banany, gruszki i oczywiście algi. Idę przyrządzić swój eliksir. Na zdrowie!


Pozdrawiam Was ciepło!

SweetVillage

6 komentarzy:

  1. i znów mnie zainspirowałaś :) Tylko skąd wziąć algi?

    OdpowiedzUsuń
  2. Cieszę się bardzo:) Ja kupuję algi w sklepach Organic (dokładnie to spirulina, bo są jeszcze inne wersje), ale pewnie każdy sklep ze zdrową żywnością też będzie je miał.

    OdpowiedzUsuń
  3. Hmmm....ja chyba też spróbuję, poczytałam trochę o tych algach i rzeczywiście - samo zdrowie:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Naprawdę warto, jest dokładnie tak, jak piszesz- samo zdrowie:)

      Usuń
  4. Hej, czytam Twoje wpisy i wszystko mi się podoba! :) Pozdrawiam,
    Klaudia

    OdpowiedzUsuń
  5. Bardzo się cieszę i dziękuję za miłe słowa:)

    OdpowiedzUsuń